czwartek, 27 grudnia 2012

bywało lepiej...

święta bez śniegu, za to w łóżku z paskudną infekcją. Bez komentarza :|

czy ktoś widział ostatnio słońce?











a za oknem szaroburo i 8 stopni na plusie. 
grudzień, panie tego.


wtorek, 4 grudnia 2012

let it snow!

Biały grudzień...

:)



płatki dzikiej róży w płóciennym woreczku, powieszone zimą w pobliżu kaloryfera pachną pięknie, subtelnie przypominając, że w słoikach wciąż jest konfitura... :)


sobota, 17 listopada 2012

idzie zima...

Zmasowany atak wszelkiej drobnej, zwłaszcza owadziej, zwierzyny na moje domostwo. Motyle, biedronki, ospałe muchy, nieznane mi z nazwy żuczki i inne robaczki, a nade wszystko nieprzeliczone zastępy pająków, włażą do domu każdą szczeliną. Na strychu, uchowawszy się, o dziwo, w towarzystwie 3 kotów, panoszą się myszy, chrobocząc nocami tuż nad głową. Znaczy - idzie zima:)

a dla ptaszysków projekt z zakresu 3R:


efekt testowany na zwierzętach i całkowicie zaakceptowany:)

niedziela, 28 października 2012

niedziela, 21 października 2012

ciociu, a masz pieniążki...?

... żeby mi kupić takiego czerwonego konika?

Uszyłam.  Ciekawe jak mu się mieszka w małym mieszkanku w Warszawie... :)





niedziela, 14 października 2012