sobota, 21 grudnia 2013

hu, hu, ha!




przedświątecznie:







ślimak, a jakże, w porannym słońcu


i łabędzi taniec na zamarzniętym stawie - ach!


poniedziałek, 11 listopada 2013

wielka sprawa

powstawała długo
nie było łatwo
wyszła olbrzymia - jakieś 180*240 cm
nie jest doskonała, ale jak na pierwszy raz chyba może być :)

oto ona:


poniedziałek, 7 października 2013

środa, 31 lipca 2013

june&july

czerwiec szalony, w dzikim pędzie bez trzymanki
lipiec rozkosznie stacjonarny
coś się szyje
coś przerabia
coś się kisi
coś zbiera
coś bulgocze na ogniu
coś się mrozi
coś suszy
coś dojrzewa
zwozi się siano
szukają się skarby
ogród praży się w słońcu, pachnie, brzęczy i cyka
lato w pełni
obłędne
wre praca







poniedziałek, 28 stycznia 2013

gdzie się podział styczeń?

Zima.

Sesja.

Permanentny poniedziałek - ledwie się jeden skończy, już czyha następny.

Lej niedoczasu.


A tu - kubraczek na netbooka.